czwartek, 1 września 2016

Rouge Edition Velvet pomadka matowa od Bourjois - Don`t Pink Of It!

Pogłębiam swoją manię, czyli nadal pomadki matowe są moją obsesją. Ostatnimi czasami króluje u mnie mat na ustach, nic innego w przeciągu ostatnich miesięcy nie kupiłam. Firma Bourjois wypuściła płynne pomadki matowe Rouge Edition Velvet. Odcieni jest  mało, czy też nie mało myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Kolorek na jaki ja się skusiłam to Don`t Pink Of It! nr 10.







Opis producenta:

,,Nowa pomadka od Bourjois z matowym wykończeniem i intensywnymi kolorami, o lekkiej, przyjemnie nakładającej się formule, której nie czuć na ustach, nie wspominając o łatwej aplikacji, poczuciu komfortu na ustach i 24 godzinnej trwałości… Rouge Edition Velvet ma niewiarygodną formułę, która tuż po aplikacji sprawia wrażenie lakieru do ust, ale po nałożeniu przemienia się w pięknie matową, jedwabiście gładką i lekką teksturę , która wygląda glamour i sexy! Prawdziwe odkrycie! Ukośnie ścięty aplikator w formie gąbeczki sprawia, że pomadkę nałożysz łatwo i precyzyjnie. Rewelacja! Niewiarygodnie zmysłowa jakość Rouge Edition Velvet pozwala cieszyć się lekkością efektu „drugiej skóry”. Utrzymanie nawilżonych ust jest głównym zadaniem wszystkich pomadek Bourjois . Subtelnie matowe usta: TAK! Ale nie ma mowy by usta wysuszały się po kilku godzinach! Wzbogacona w czyste pigmenty i lotne olejki, formuła gwarantuje kolor, lekkość i daje poczucie ekstremalnego komfortu, a pomadka długo utrzymuje się na ustach. Aby wykonanie makijaży było jeszcze prostsze, Bourjois stworzyło ukośnie ścięty aplikator w postaci gąbeczki ze zbiorniczkiem, który pozwoli Ci szybko i łatwo pomalować usta. Dzięki Rouge Edition Velvet możesz uzyskać taki poziom matowego i nasyconego koloru na jaki tylko będziesz mieć ochotę, wystarczy że nałożysz odpowiednią ilość formuły. Żadnych wysuszonych linii, ani śladów po pomadce! Pomadka nie rozmazuje się i zapewnia jednolite krycie przez cały dzień i noc!"


Składniki:

DIMETHICONE, DIMETHICONE/VINYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, BUTYL ACRYLATE/HYDROXYPROPYL DIMETHICONE ACRYLATE COPOLYMER, TRIMETHYLSILOXYSILICATE, SILICA, PARFUM (FRAGRANCE), LIMONENE. [+/- (MAY CONTAIN) : CI 45410 (RED 28 LAKE), CI 15850 (RED 7 LAKE), MICA, CI 73360 (RED 30 LAKE), CI 19140 (YELLOW 5 LAKE), CI 12085 (RED 36), CI 15850 (RED 6), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 15985 (YELLOW 6 LAKE), CI 17200 (RED 33 LAKE), CI 42090 (BLUE 1 LAKE), CI 45380 (RED 22 LAKE), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 75470 (CARMINE), CI 77163 (BISMUTH OXYCHLORIDE), CI 77742 (MANGANESE VIOLET)]. 13BML001-1


Po opisie producenta można stwierdzić, iż pomadka Rouge Edition Velvet jest wymarzoną pomadką dla każdej z nas. A co ja o niej sądzę?


Pojemność: 7,7 ml

Cena: ok.56 zł (drogeria Rossmann)

Opakowanie jest malutkie, prostokątne i plastikowe. Czarne napisy są jedynym akcentem na opakowaniu. Kolorystyka utrzymuje się w kolorze brudnego różu, czyli w  kolorze pomadki. W tego rodzaju opakowań zawsze się boje o to, że przy zakręcaniu pomadka, czy też błyszczyk wypłynie. Na szczęście z Rouge Edition Velvet to się nie dzieje. Pomadka posiada aplikator, typowy dla tego rodzaju produktów. Aplikator jest niewielki z skośnym czubeczkiem, dzięki czemu możemy bez problemu nanieść produkt na usta. Pomadka tak pięknie się nakłada, że nie potrzebujemy używać dodatkowo konturówki.



Kolor jest jak najbardziej mój, czyli delikatny, brudny róż, nico przygaszony. Konsystencja jest dość gęsta, a zarazem aksamitna i lekka, dzięki czemu na ustach nie tworzy nam się skorupa. Pomadka po nałożeniu potrzebuje czasu aby stała się matowa. Rouge Edition Velvet nie jest lepka, komfortowo nosi się na ustach.

Pigment jest dobry. Przy jednej warstwie otrzymujemy delikatny efekt, zaś jeśli nałożymy 2 warstwy kolor jest intensywniejszy. Wytrzymałość została bardzo naciągnięta przez producenta. śmiało mogę powiedzieć, iż po 6 godzinach wymaga poprawki, a znika z ust, czy też zjada się równomiernie. Minusem Rouge Edition Velvet jest to, że wysusza usta (jak to matowa pomadka), więc trzeba pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji naszych usteczek. Wysuszenie nie jest takie, aż tragiczne. Dopiero po dłuższym codziennym używaniu tej pomadki zauważyłam lekkie wysuszenie.




Rouge Edition Velvet stała się jedną z moich ulubionych pomadek. Kolor idealnie pasuje do mnie. Szybko i sprawnie się nakłada, wytrzymuję naprawdę długo ( jeśli nie jemy w między czasie tłustych potraw). Czego chcieć więcej? Chyba tylko niższej ceny;)




Macie? Znacie? Lubicie? Jakie pomadki o wykończeniu matowym polecacie?


Przyciski społecznościowe dostarczyły profilki.pl

8 komentarzy:

  1. Wolę klasyczne, "wykręcane" szminki. Te z pędzelkiem trudno mi się aplikuje - zawsze muszę przystanąć chociaż na chwilę, by dokładnie pomalować usta. Przy zwykłych pomadkach problemu nie mam - o wiele łatwiej mi się je aplikuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam ogromny problem, aby się przestawić z szminek klasycznych na płynne... Czasem potrzebuję konturówki, aby ładnie się pomalować :)

      Usuń
  2. Bardzo ładny kolor pomadki,myślę, że na tyle uniwersalny by pasował do wielu różnych typów urody. Też lubię pomadki w płynie, lub jak to mówią liptint-y ale tego jeszcze nie próbowałam. Chętnie przyjrzę się jej bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny kolor :) Matowe pomadki Bourjois są bardzo popularne, a ja nie mam ani jednego egzemplarza - nie wiem jak to możliwe :D Może skuszę się na jakiś kolorek przy okazji najbliższej promocji w Rossmannie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie musisz się skusić, nawet z czystej ciekawości :)

      Usuń
  4. Nie miałam żadnej pomadki od Bourjois,ale teraz na -49% w Rossmannie mam zamiar kupić. Mat na ustach uwielbiam dlatego stale powiększam kolekcje 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli nie jestem osamotniona :) w ciągu ostatnich miesięcy tylko mat noszę na ustach :)

      Usuń

Copyright © 2014 Malowana Diablica , Blogger